Z wizytą u…

Autor: lekarz  :  Kategoria: Lekarze, Porady medyczne

Każdy z nas najchętniej by nie chorował. Oczywiście, trzeba sobie zdawac sprawę z tego, że jest to tylko nasze pobożne życzenie i z reguły pozostaje w sferze tychże. Nie da się bowiem w żaden sposób zagwarantować sobie zdrowia, szczęścia ni pomyślności. Wobec tego, każdy porządny Polak kilka rzeczy zrobić musi: napić się musi i… do lekarza pójść musi. Jednak jak wiemy, polska słuzba zdrowia wygląda tak, jak Polaków portret własny. Jest zadłuzona po uszy, zakolejkowana do granic możliwości. Co wobec tego robi przeciętny Kowalski? Przeciętny Kowalski staje w kolejce do lekarza, która osiąga długość chińskiego Wielkiego Muru, zapisuje się do lekarza z ponad półrocznym wyprzedzeniem, i ma nadzieję, że dożyje owej umówione j z góry wizyty. Nie jest łatwo, oczywista sprawa, ale czego się nie robi dla własnego zdrowia. Otóż, zrobi się wszystko, co skrzętnie wykorzystują ansi politycy i lekarze i samorządowcy. Dlatego nie dziwmy się już więcej temu, w jakim stanie jest nasza służba zdrowia, tylko sami próbujmy się leczyć. Nie jest łatwo dostac się nawet na listę do lekarza specjalisty. Skomplikowane procedury związane z pozyskiwaniem skierowań od lekarzy pierwszego kontaktu, zapisywaniem się, wyczekiwaniem od bladego świtu lub ciemnej nocy pod gabinetami – to wcale nie zachęca do częstych wizyt u lekarza, wręcz przeciwnie, bardzo często wręcz działa niezwykle odstraszająco. No ale nie ma się czemu dziwić – żeby chorować w naszym kraju trzeba mieć końskie zdrowie, niestety. Państwo nasze nie zapewnie odpowiedniego poziomu opieki medycznej ze strony lekarzy specjalistów i nie można z tym w żaden sposób polemizować, gdyż jest to bezdyskusyjny fakt. O tym, jak często trudno jest uzyskać dostęp do lekarza specjalisty w naszym kraju wiedzą już nawet dzieci. Dlatego też często widujemy drące się bachory przed przychodniami, które krzyczą do mamy: mamo, ja tam nie chcę, tam jest kolejkaaaa! No cóż, bywa i tak. Takie są niestety nasze polskie realia. I nic na to nie jesteśmy w stanie poradzić, jedyne, co jesteśmy w stanie zrobić, to próbować chorować jak najmniej.